ZMPD - Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników DrogowychZMPD - Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników DrogowychPrzedstawicielstwo w Brukseli










ZMPDTIRBranżaSzkoleniae-SklepUsługi"Przewoźnik"OgłoszeniaKatalog FirmKontakt






  OFERTA  
Pismo branżowe "Przewoźnik" >>
Zapraszamy do czytania "Przewoźnika" na naszej stronie. Oferujemy również wygodną prenumeratę wydania papierowego.
     
SKLEP ZMPD >>
Zapraszamy do korzystania z naszej wyselekcjonowanej oferty sklepu internetowego.
  
      
Gwarancja ubezpieczeniowa
Program ubezpieczeń dedykowany dla klientów systemu viaTOLL,
dla umów z odroczoną płatnością 
     
     
Zwrot podatku VAT >>
Sekcja Serwisowa ZMPD świadczy usługę zwrotu podatku VAT zapłaconego przy zakupie oleju napędowego oraz przejazdów autostradowych
Bezpieczna giełda transportowa
Wytyczne dla przewoźników w sprawie bezpiecznego korzystania z giełd transportowych
  
Ubezpieczenia OCP i OCS >>
LUTZ ASSEKURANZ specjalizuje się w dziedzinie ubezpieczeń dla transportu, spedycji i logistyki
   
Pośrednictwo wizowe >>
Dla firm zrzeszonych w ZMPD pośrednictwo w uzyskaniu wiz dla kierowców zawodowych do Federacji Rosyjskiej oraz Republiki Białorusi
Eurobrokers >>
UBEZPIECZENIE DO LICENCJI! Specjalna, tania oferta dla członków ZMPD, sprawdź tutaj.
   


  Wiadomości dnia  

Media: Pakiet Mobilności zniszczy polski transport

Media szeroko relacjonują ogłoszone w środę 31 maja 2017 r. propozycje Komisji Europejskiej dotyczące Pakietu Mobilności. Jego założenia, jawnie popierające protekcjonistyczne działania Francji i Niemiec,  wywołały oburzenie polskich międzynarodowych przewoźników drogowych. Przepisy zawarte w Pakiecie Mobilności stanowią poważne zagrożenie dla przyszłości tej branży w Polsce.

Poniżej przedstawiamy informacje dotyczące tej kwestii zamieszczone w prasie, radiu i telewizji.


Jan Buczek: Nie ma zgody na zachodni protekcjonizm

– Wprowadzenie płacy minimalnej w transporcie międzynarodowym oznaczałoby likwidację polskich przedsiębiorstw z tej branży – powiedział w programie "Bilans" w TVN 24 bis Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce.

W opinii prezesa ZMPD Jana Buczka Komisja Europejska – ogłaszając bardzo niekorzystne dla polskich przedsiębiorców z branży międzynarodowych przewozów drogowych założenia Pakietu Mobilności – zamiast pilnować praworządności, dała się wciągnąć w grę przedwyborczą we Francji i Niemczech, a polski przewoźnik stał się w tej grze kartą przetargową.

Jak powiedział Jan Buczek, dziś rentowność polskich międzynarodowych przewoźników drogowych wynosi między -5 proc. a 1,5 proc. – To, że branża jest w kryzysie wynika z tego, że uwierzyliśmy w zapewnienia, że do 2020 roku rynek transportowy będzie w całości zliberalizowany. Kupiliśmy samochody, a państwa zachodnie stosują niezgodne z unijnym prawem praktyki protekcjonistyczne. To jest dla nas ogromne niebezpieczeństwo – powiedział prezes ZMPD.

Więcej na www.tvn24bis.pl (Uwaga – temat od 8 minuty 40 sekundy „Bilansu”)

Jan Buczek: Zachód boi się otwartej konkurencji

Komisja Europejska przygotowuje przepisy dotyczące transportu w Unii Europejskiej. Poza ramowymi przepisami w sprawie pobierania opłat za przejazdy drogami, KE chce też uregulować kwestie pracy kierowców w transporcie międzynarodowym.

Bruksela chce, by kierowcy wykonujący przewozy w transporcie międzynarodowym mogli być obejmowani regułami płacy minimalnej określonego kraju po przekroczeniu określonej liczby dni w miesiącu, jakie spędzą w danym kraju członkowskim.

(…) "To jest fatalne. Zmiana reguł gry w jej trakcie nigdy nie jest dobra dla przejrzystej i rzetelnej konkurencji" - powiedział prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce Jan Buczek.

Jego zdaniem w propozycji KE chodzi o ochronę partykularnych interesów państw zachodnich, które skorzystały na otwarciu polskiego rynku, ale teraz nie chcą się zgodzić na zasady otwartej konkurencji w momencie, gdy polskie firmy urosły i zaczęły zdobywać przyczółki na zachodzie.

"To absolutnie nie do zaakceptowania, że KE, która ma stać na straży równych praw w całej UE, staje teraz na straży interesów kilku państw zachodnich" - ocenił Buczek.

Pakiet miał być zaprezentowany już w środę 31 maja, ale ostre dyskusje wewnątrz Komisji Europejskiej w tej sprawie mogą odłożyć jego przyjęcie.

Więcej na www.gazetaprawna.pl


Obietnica Junckera dla przewoźników (tych z Zachodu)

Pakiet Mobilności pokazuje, w jaki sposób francusko-niemieckie unijne jądro może zderzać się z interesami słabszych, nowych krajów członkowskich z Europy Środkowej. Postrzegają one nowe przepisy jako chęć obłaskawienia Berlina i Paryża, pomagające im chronić swoje rynki pracy, a nie jako próbę stawiania czoła problemom społecznym w sektorze transportu drogowego. Komisja stara się przekonywać, że jej plan pomoże również wyzyskiwanym kierowcom ciężarówek.

„Dzieje się tak, ponieważ polskie firmy transportowe, czeskie przedsiębiorstwa logistyczne i rumuńskie firmy z branży IT stają się bardziej konkurencyjne i odnoszą sukcesy w UE”, powiedział w ubiegłym tygodniu w Brukseli polski wicepremier Mateusz Morawiecki. „Z tego powodu podejmowane są przez kraje Europy Zachodniej próby ograniczenia tej konkurencji.”

Pojęcie „dumping socjalny” jest używane w krajach zachodnich, gdzie obowiązują wyższe pensje, w celu opisania konkurencji ze strony firm zarejestrowanych w państwach o niższych płacach z Europy Wschodniej, w których pracownicy otrzymują niższe wynagrodzenia, nawet jeśli pracują w bardziej zamożnej części bloku.

W sektorze transportu drogowego oznacza to często Polaków, Słowaków i Rumunów przewożących towary przez Francję, Niemcy i Austrię. Problem polega na tym, że są oni opłacani według stawek w swoich krajach, albo poprzez lokalne przedsiębiorstwa, albo tzw. przedsiębiorstwa skrzynki pocztowe, zarejestrowane przez zachodnie firmy jako ich „przyczółki” w państwach o niższych stawkach wynagrodzeń w celu wykorzystania tańszej siły roboczej.

Więcej w Politico


KE za płacą minimalną w transporcie międzynarodowym

KE przedstawiła propozycję przepisów, które zobligują firmy transportowe do stosowania płacy minimalnej wobec kierowców wykonujących przewozy międzynarodowe. Ma być stosowana, jeśli kierowca spędzi więcej niż trzy dni w miesiącu w danym kraju.

(…) Źródła unijne informowały wcześniej, że w KE był spór o to, na jakim poziomie ustalać próg dni, od przekroczenia którego wobec kierowców stosowane mają być przepisy dyrektywy o pracownikach delegowanych (przewidujące m.in. stosowanie płacy minimalnej kraju przyjmującego).

Komisarze z Europy Środkowej i Wschodniej optowali za jak najdłuższym okresem - 7, a nawet 10 dni w miesiącu, które kierowca mógłby spędzić w kraju trzecim nie podlegając jego przepisom o wynagrodzeniu. Jednak zachodnie państwa nalegały na to, by czas ten był jak najkrótszy. Ostatecznie stanęło na trzech dniach.

Więcej w komunikacie PAP na stronie Rzeczpospolitej


Przepisy utrudniają rozwój przewozów

Niepokój firm budzą m.in. regulacje dotyczące (…) pracy kierowców.

Kondycja finansowa firm transportowych w coraz większym stopniu zależy od przepisów obowiązujących i wprowadzanych w Polsce i UE (…). Coraz mocniej regulowana będzie działalność przewoźników drogowych. KE potwierdziła właśnie konieczność stosowania przepisów dotyczących płacy minimalnej dla kierowców.

Więcej w Rzeczpospolitej z 5 czerwca 2017 r.


Polska wypychana z unijnego rynku

Bruksela dzieli unijny rynek wewnętrzny na Zachód i Wschód. „Rzeczpospolita" dotarła do niepokojących projektów Komisji Europejskiej.

W środę KE przedstawi pakiet drogowy – zestaw 12 regulacji prawnych. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że część z nich będzie bardzo niekorzystna dla polskiej branży transportowej, która jest liderem na europejskim rynku przewozów międzynarodowych. Przede wszystkim Bruksela chce, żeby kierowcy byli traktowani jak pracownicy delegowani. Początkowo propozycja mówiła, że po dziewięciu dniach w trasie za granicą kierowca zaczyna wypełniać definicję pracownika delegowanego, czyli np. trzeba mu wypłacać lokalną płacę minimalną i spełniać skomplikowane wymogi administracyjne. W dalszych pracach okres ten został skrócony do siedmiu, następnie do pięciu, a ostatecznie w projekcie znalazła się liczba trzech dni.

Więcej w Rzeczpospolitej


Przyjęto niekorzystne przepisy dla przewoźników

Komisja Europejska przyjęła niekorzystne przepisy dla polskich przewoźników. Po raz pierwszy doszło do takiej awantury na posiedzeniu unijnych komisarzy.

Szef KE Jean-Claude Juncker w imię "socjalnej Europy" naciskał na zaostrzenie przepisów, które dla polskiego sektora przewozów międzynarodowych oznaczają utratę konkurencyjności. Protestowała polska komisarz ds. rynku wewnętrznego Elżbieta Bieńkowska oraz komisarze z Węgier i Łotwy - Tibor Navracsics i Vladis Dombrovskis.

Przyjęte przepisy oznaczają, że polski kierowca już po 3 dniach pobytu np. we Francji będzie musiał otrzymywać francuską płacę minimalną, zamiast polskiej.  Spowoduje to wzrost kosztów i wyrugowanie polskich przewoźników z zachodnich rynków. To dyktat Brukseli w interesie Niemiec i Francji. Będziemy protestować - komentuje Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce.

Więcej na RMF24


Minister infrastruktury krytykuje propozycje KE ws transportu

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk skrytykował w środę w Brukseli przedstawiony przez Komisję Europejską pakiet w sprawie międzynarodowego transportu drogowego w UE. Zapowiedział, że Polska będzie szukała sojuszników, by zablokować te rozwiązania.

To pakiet, który wprost uderza w sektor transportu międzynarodowego nie tylko w Polsce, nie tylko w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, ale także w sektor transportu międzynarodowego całej Europy" - powiedział dziennikarzom Adamczyk.

(…) Minister wyraził obawę, że w świetle takich regulacji wzrosną koszty transportu w całej Europie, za co zapłacą docelowi odbiorcy towarów. Zapowiedział, że Polska będzie chciała zbudować mniejszość blokującą w Radzie UE, aby zablokować te przepisy.
 
„Prowadzimy rozmowy z ministrami transportu z innych państw; budujemy koalicję (przeciw). Ale my nie chcemy tylko negować, my chcemy pokazać wątpliwość tych rozwiązań" - podkreślił Adamczyk.

Więcej w Rzeczpospolitej


To wojna przewoźników

Ulegając naciskom państw zachodnich, Komisja Europejska chce drastycznie utrudnić swobodę świadczenia usług transportu międzynarodowego. Polscy przewoźnicy są oburzeni.

W środę Komisja Europejska zaproponowała uznanie kierowców w przewozach zagranicznych za pracowników delegowanych już po trzech dniach pobytu w danym kraju miesięcznie. Polscy przewoźnicy twierdzą, że wielu małym i średnim firmom zagrozi bankructwo.

Delegowanie pracowników już po trzech dniach oznacza narzucenie płacy minimalnej kraju przyjmującego. A dodatkowo wielu innych warunków zatrudnienia w danym kraju, jak dodatki socjalne, urlopy, w tym warunków zawartych w układach zbiorowych.

Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych (ZMPD) uważa, że te wymagania graniczą z absurdem. Polscy przewoźnicy twierdzą, że delegowaniem można objąć co najwyżej tych kierowców, którzy w danym kraju spędzają co najmniej 15 dni w miesiącu.

KE zaproponowała, aby skrócić okres kabotażu (przewozów wewnątrz danego kraju) z siedmiu do pięciu dni, w zamian likwidując limit wykonanych operacji. Przedsiębiorcy wskazują, że skoro przewoźnicy ze wszystkich krajów mają z racji delegowania takie same wydatki na kierowców, limitowanie kabotażu nie ma uzasadnienia ekonomicznego.

Więcej w Rzeczpospolitej


KE chce wyciąć polskich przewoźników z dróg Europy Zachodniej

Już po trzech dniach pobytu za granicą kierowcy ciężarówek w transporcie międzynarodowym mają być traktowani jako pracownicy delegowani, podlegający prawu kraju, w którym się znajdują - proponuje Komisja Europejska.

– Komisja Europejska nie spełniła swojej funkcji, bo poddała się populistycznym naciskom polityków francuskich i niemieckich. To walka o wyeliminowanie nas z rynku - powiedział Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce (ZMPD), komentując opublikowane w środę przez KE propozycje zmian przepisów w transporcie drogowym.

(…) Według nieoficjalnych doniesień limit w ostatniej chwili skrócił do trzech dni szef KE Jean-Claude Juncker. Agencja Reuters przypomniała, że w zeszłym tygodniu nowy prezydent Francji Emmanuel Macron wezwał Komisję do ograniczenia napływu pracowników z Europy Środkowej do Francji, gdzie ta konkurencja ma ograniczyć poparcie dla UE. Wcześniej jako minister gospodarki Francji Macron zasłynął z wprowadzenia tzw. prawa Macrona, które ogranicza przewoźnikom z Polski i innych państw Europy Środkowej swobodę konkurencji we Francji.

KE chce też zmienić reguły gry w kabotażu, czyli przewozach towarów na terenie jednego państwa UE przez zagranicznych przewoźników, w przerwie międzynarodowego przewozu. Dotąd UE zezwalała na trzy operacje w kabotażu podczas siedmiu dni przewozu międzynarodowego. Proponowana zmiana znosi limit operacji kabotażowych w ciągu pięciu dni przewozu międzynarodowego. Ale już od pierwszego dnia przewozu w kabotażu kierowca byłby traktowany jako pracownik delegowany.

Więcej w Gazecie Wyborczej


Polskie firmy transportowe zagrożone po decyzji KE

Nowe regulacje zmuszają polskie firmy do stosowania płacy minimalnej innych krajów. Wystarczy żeby kierowca spędził np. we Francji więcej niż trzy dni w miesiącu.

Komisja Europejska zaprezentowała "Pakiet Mobilności". Przepisy regulują czas pracy kierowców, określające wysokość płacy minimalnej i innych kwestii delegowania pracowników. W swojej ostatecznej formie mogą mocno zaszkodzić naszej branży transportowej. Wszystko dlatego, że obecną pozycję lidera wypracowały w oparciu o niskie koszty. Teraz mogą one wystrzelić w górę, a w ślad za nimi pójdą wyższe ceny dla dotychczasowych klientów polskich firm.

Więcej na www.money.pl


Pakiet transportowy dzieli Europę

Nie zgadzam się z decyzją Komisji Europejskiej – mówi Elżbieta Bieńkowska, komisarz UE ds. rynku wewnętrznego, przemysłu i przedsiębiorczości.

Elżbieta Bieńkowska: ta propozycja dzieli Europę. Nie zwraca uwagi, jakie szkody poniesie 50 tys. polskich przewoźników, którzy operują na unijnym rynku transportu międzynarodowego. Część będzie musiała ograniczyć działalność, część zniknie z rynku. Uderzy to w społeczeństwo, gdzie poparcie dla UE jest ciągle powyżej 70 proc. Z punktu widzenia wspólnego rynku to krok do tyłu. Prowadzi do zmniejszenia konkurencyjności, liczby miejsc pracy, dochodu narodowego.  

Więcej na www.rp.pl


Koszty polskich transportowców 29 proc. w górę

Koszty działalności polskich firm transportowych wykonujących przewozy międzynarodowe zwiększą się o prawie jedną trzecią, jeśli zostaną wprowadzone propozycje KE ws. płacy minimalnej dla kierowców – ostrzega ekspert prof. Przemysław Borkowski.

Propozycjami zaprezentowanymi przez Komisję Europejską zaniepokojeni są przedsiębiorcy z sektora transportowego nie tylko z Polski, ale też innych państw Europy Środkowo-Wschodniej. Bruksela proponuje m.in., by kierowcy wykonujący przewozy międzynarodowe po trzech dniach pobytu w kraju docelowym w skali miesiąca byli obejmowani jego przepisami o płacy minimalnej. W Niemczech to 8,5 euro za godzinę, a we Francji blisko 10 euro.

"29 proc. prognozowanego wzrostu kosztów opiera się na przesłance, że firmy będą chciały utrzymać swoje przychody. Jeśli przyjmiemy unijne liczby dotyczące udziału kosztów płac i kosztów paliwa w ogólnych wydatkach naszych firm transportowych, to należy oczekiwać wzrostu kosztów o 29 proc. dla polskich przedsiębiorstw" - powiedział prof. Przemysław Borkowski z Uniwersytetu Gdańskiego.

Zastrzegł, że mówi o małych firmach, bo w przypadku dużych wzrost będzie mniejszy, ponieważ będą one w stanie rotować kierowców, wysyłając ich do różnych krajów, by nie podlegali pod przepisy o płacy minimalnej.

Więcej na www.wnp.pl


KE chce nas wyeliminować ze wspólnego rynku

Zaprezentowany 31 maja 2017 r. przez Komisję Europejską Pakiet Mobilności doprowadzi polskie firmy transportowe na skraj przepaści.

- Jesteśmy oburzeni propozycjami zmian w przepisach dotyczących transportu międzynarodowego – powiedział Jan Buczek prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych. – Nie spodziewaliśmy się, że instytucja stojąca na straży porządku prawnego w UE może doprowadzić do takiej sytuacji – dodał prezes Buczek.

Więcej na www.tokfm.pl


Groźny podział wokół Pakietu Drogowego

Przedstawiony przez Komisję Europejską Pakiet drogowy (…) wprowadza rozwiązania, które zmierzają do wypchnięcia „nowych” członków, w tym Polski, z unijnego rynku transportu. A co równie istotne, Pakiet wytycza kurs sprzeczny z deklarowaną w Białej księdze transportu liberalizacją rynku.

Takie są opinie przedstawicieli branży transportowej w Polsce, ekspertów, a także polityków. Zwraca się też uwagę, że ostateczne przyjęcie projektów ograniczających swobodny dostęp do świadczenia usług transportowych (nad pakietem debatować będzie Parlament Europejski i Rada), pogłębiło by proces dezintegracji unijnej i jej podziały.

Więcej na www.wnp.pl


Polscy przewoźnicy drogowi zaniepokojeni propozycją KE

Polscy przewoźnicy drogowi są zaniepokojeni planami Komisji Europejskiej. Chodzi o propozycję nałożenia na firmy transportowe obowiązku wypłacania płacy minimalnej kierowcom wykonującym przewozy międzynarodowe. Ma być ona stosowana, jeśli kierowca spędzi więcej niż trzy dni w miesiącu w danym kraju.

Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych podkreśla, że (…) zmiana reguł w transporcie międzynarodowym negatywnie odbije się na polskich przewoźnikach. – Niemieccy politycy chcą nas dosłownie z tego rynku usunąć – mówi Jan Buczek.

Krytycznie do unijnych propozycji wypowiedział się także minister infrastruktury Andrzej Adamczyk i zapowiedział, że Polska będzie szukała sojuszników, by zablokować te rozwiązania.

Więcej na www.radiomaryja.pl


Przewoźnicy zapowiadają protesty po decyzji KE

Polscy przewoźnicy zapowiadają protesty po rekomendacji Komisji Europejskiej w sprawie płacy minimalnej i delegowania pracowników.

Komisja chce traktować kierowców jako pracowników delegowanych po trzech dniach od przekroczenia granicy. To wiąże się z wyższymi kosztami i biurokratycznymi wymogami.

Zdaniem prezesa Stowarzyszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jana Buczka, to cios dla całego polskiego rynku transportowego. Polscy przewoźnicy boją się, że po podwyższeniu kosztów przestaną być konkurencyjni, a wiele firm upadnie.

Więcej na www.polskieradio.pl


Komisja Europejska uderza w polskie firmy transportowe

Komisja Europejska przedstawiła propozycję przepisów, które nakładają na firmy transportowe obowiązek wypłacania płacy minimalnej, jeśli kierowca poza granicami danego kraju spędzi więcej niż trzy dni. Kierowca byłby również objęty w pełni prawem pracy kraju, w którym akurat przebywa. - Takie wymagania graniczą z absurdem - oburza się związek Pracodawców RP.

Według organizacji wejście w życie przepisów proponowanych przez Brukselę doprowadziłoby do bankructwa wielu małych i średnich firm transportowych z Polski. - Delegowanie pracowników już po trzech dniach obecności na rynku danego kraju nie oznacza bowiem jedynie narzucenia płacy minimalnej kraju przyjmującego, ale cały szereg innych uregulowań krajowych. Są to dodatki socjalne, urlopy – czyli warunki zatrudnienia danego kraju, także te wynegocjowane w porozumieniach branżowych - przekonują Pracodawcy RP. - Komisja strzeże interesu gospodarczego Niemiec i Francji. Przewoźnicy z tych krajów, od lat wprowadzających w transporcie uregulowania o charakterze protekcjonistycznym, otwierają dziś szampana - uważają.

Podobnego zdania jest również Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce. - Jako branża transportowa jesteśmy bardzo zaniepokojeni faktem, że Komisja Europejska, którą uważaliśmy za stróża porządku w Unii Europejskiej, (...) raczej skłonna jest poddać się presji i lobbingowi bogatych państw starej Unii, niż robić wszystko, aby podstawowe reguły gry w UE były przestrzegane – mówi Jan Buczek.

Więcej na www.businessinsider.com.pl


Próbują zniszczyć polski sektor transportowy

Czeka nas fala bankructw polskich firm transportowych. Komisja Europejska próbuje zniszczyć polski sektor przewozowy - w ten sposób Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych ocenia nową propozycję Brukseli. Chodzi o tzw. pakiet drogowy.

Przewoźnicy nie wykluczają ogólnoeuropejskiego protestu. Wkrótce mają o tym rozmawiać z przewoźnikami z innych poszkodowanych krajów. Jan Buczek, prezes zrzeszenia przewoźników. Jan Buczek twierdzi, że obecna sytuacja jest związana ze zbliżającymi się wyborami w Niemczech.

Więcej na www.rmf24.pl


KE za płacą minimalną w transporcie międzynarodowym

KE przedstawiła propozycję przepisów, które zobligują firmy transportowe do stosowania płacy minimalnej wobec kierowców wykonujących przewozy międzynarodowe. Ma być ona stosowana, jeśli kierowca spędzi więcej niż trzy dni w miesiącu w danym kraju. To złe wiadomości dla polskich firm, które są bardzo poważnym graczem na tym rynku w Europie.

Jeśli propozycje KE wejdą w życie, pozycja naszych przedsiębiorstw wobec konkurentów z zachodniej Europy będzie dużo trudniejsza.

Przedstawiony przez Komisję Europejską pakiet to 8 projektów prawnych, które według Brukseli mają doprowadzić do poprawy funkcjonowania rynku przewozów drogowych oraz warunków socjalnych i zatrudnienia pracowników. Jak tłumaczyła na konferencji prasowej w Brukseli unijna komisarz ds. transportu Violeta Bulc, w pakiecie jest wiele elementów, ale wszystkie mają służyć temu, by transport drogowy był bardziej przejrzysty, płynny, a także uczciwy.

Więcej na www.sadyogrody.pl

     
   « powrót

facebook.com/ZMPDwPolsce
youtube.com/user/ZMPD
e-sklep ZMPD
Mercedes-Benz Trucker Academy
 
HUSSAR  ANGELS
TRANSPASS
 
bezpłatne szkolenia
Opłaty drogowe na Węgrzech z ZMPD
ograniczenia 2016
ZMPD planer



Regulamin   |    Mapa serwisu   |    Adobe Reader   |    Reklama   |    Wszystkich wejść: 6114685    Partner - giełda transportowa TimoCom